Ze smutkiem informujemy, że dzisiaj rano zmarł trener Klaus Czech
(ur. 1 grudnia 1942 – zm. 27 sierpnia 2025)
Z ogromnym żalem żegnamy Trenera Klausa Czecha – człowieka, który był dla nas kimś więcej niż szkoleniowcem. Był wychowawcą, przewodnikiem, inspiracją. Uczył nie tylko, jak biegać szybciej, ale przede wszystkim, jak żyć odważniej i wytrwalej.
Na treningach nie było taryfy ulgowej. „Rzeźnik” – tak go nazywaliśmy. Surowy, wymagający, bezkompromisowy. Potrafił wycisnąć z nas ostatnie siły, ale nigdy nie robił tego bez celu. Dziś wiemy, że właśnie dzięki temu nauczyliśmy się pokonywać własne granice. To od niego wzięła się nazwa Biegu Rzeźnika – symbolu hartu ducha, wytrzymałości i przygody.
Jego podopieczni zdobywali dziesiątki medali mistrzostw Polski, powołania do kadry narodowej, reprezentowali Polskę na arenach międzynarodowych. Wśród nich byli m.in. Grzegorz Adamus, Julia Baron, Mateusz Bełtowski, Jarosław Bieniecki, Mirosław Bieniecki, Dawid Bojczuk, Brygida Brzęczek, Iwona Deszcz, Magdalena Deptuła, Aleksandra Grelak, Piotr Gralak, Grażyna Grzesikowska, Ewa i Maria Gucia, Marzena Helbik, Urszula Heldt, Wojciech Jakubczak, Łukasz Lubelski, Katarzyna Majewska, Anna Mączka (Bieniecka), Anna Neubauer, Anna Pawełek, Iwona Popieszył, Aleksandra Popiel, Tomasz Olesiński, Iwona Szydłowska, Ewa Szydłowska, Aleksander Szyrajew, Katarzyna Szołtysek, Leszek Stokłosa, Łukasz Wojtuszek, Piotr Walichiewicz, Dominik Ząbczyński oraz Katarzyna Żak (Szyrajew) – czołowi średnio- i długodystansowcy Polski, reprezentanci kraju, mistrzowie i medaliści, a nade wszystko ludzie ukształtowani przez wspólne lata pracy z Trenerem.
Każde z tych nazwisk to osobna historia, ale wszystkie mają wspólny mianownik: Trener Klaus Czech.
Był nie tylko trenerem klubowym Piasta Gliwice oraz AKS Chorzów, lecz także trenerem kadry narodowej kobiet w PZLA i wieloletnim działaczem Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki. Jego życie to setki godzin spędzonych na bieżniach, tysiące kilometrów z wychowankami, ponad 150 medali i wiele innych sukcesów. Ale największym zwycięstwem Klausa Czecha byli ludzie – pokolenia zawodników, którzy dzięki niemu stali się mocniejsi i lepsi.
Żegnamy Go z wdzięcznością i miłością.







